Nawigacja
bullet.gif Strona Główna
bullet.gif Informacje o Kyaa!
bullet.gif Prenumerata Kyaa!
bullet.gif Informacje o Kompendium
bullet.gif Forum
bullet.gif Linki
bullet.gif Kategorie Newsów
bullet.gif Sklep manganime
bullet.gif Kontakt
bullet.gif Polityka cookies
Strefa fana
bullet.gif Słowa piosenek
bullet.gif Opowiadania
bullet.gif Openingi i Endingi
Strefa użytkownika
bullet.gif Polityka cookie
Aktualnie online
bullet.gif Gości online: 1

bullet.gif Użytkowników online: 0

bullet.gif Łącznie użytkowników: 1,825
bullet.gif Najnowszy użytkownik: apodyktyczna
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
bullet.gif Artykuły i recenzje...
bullet.gif Czas rysowania
bullet.gif Najbardziej lubiana ...
bullet.gif Film animowany w sty...
bullet.gif Drug-On
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ankieta
Czy podoba Ci się nasz profil na Facebooku?

Tak
Tak
59% [49 głosów]

Nie
Nie
1% [1 głos]

Nie widziałem go jeszcze.
Nie widziałem go jeszcze.
40% [33 głosy]

Ogółem głosów: 83
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17/04/2013 15:36

Archiwum ankiet
Nawigacja
Artykuły » Opowiadania » Diabeł i Żołnerz cz. 1
Diabeł i Żołnerz cz. 1
Jest już dość późno. Muszę jeszcze iść do generała po ostatnie rozkazy przed atakiem na Niwelię. Nie widzę nikogo z mojego oddziału. Do starego musze iść przez las, na sam tył obozu. Cholera! Nie chce mi się! Za pagórkiem widać jakieś cienie, może to wataha wilków, lub może to ci skończeni idioci co odprawiają jakieś tam ceremoniały. Na szczęście to nie moi ludzie. Chce jak najszybciej skończyć tę wizytę u starego. Nikt nie lubi być u niego na dywaniku. Dlaczego musi on zawsze mieć na samym tyle namiot a ja na samym przedzie! Nie dość, że jestem wykończony tą wędrówką, od Enu, to jeszcze budzą mnie w środku nocy, bo pan rwielkir1; generał prosi mnie na rozmowę. Po co w ogóle zapisywałem się do woja?! Chyba ze względu na zarobki.
O już na reszcie widać ten cholerny namiot cholernego generała. Mam nadzieję, że nie będzie to długa pogadanka o tym jak to dobrze, że atakujemy w drugiej linii i o tym jak musimy wspierać tych z pierwszej. Już jestem przed namiotem generała. Zasalutowałem strażnikom i przedstawiłem się. Wszedłem do środka, zobaczyłem tam grubego faceta, któremu już brzuch się nie mieści w marynarce wojennej. Ciągle się cham obżera, a mi i kilku innym pułkownikom dają to samo co szeregowym. Dobrze, że mam zaufanych ludzi, w tym mojego adiutanta Christiana Schulza. To dobry przyjaciel i żołnierz, który zawsze dotrzymuje słowa i wypełnia swoje obowiązki(nie tak jak ja).
Stary zauważył, że wszedłem do jego namiotu. Nie musiałem długo czekać na odwzajemnienie salutu. Gdy skończyliśmy umowne przywitanie i wyrecytowaliśmy tekst przysięgi wojskowej , stary zaczął swoją gadkę:
- Pułkowniku Stilz, -tu przerwał i zaczął mówić wolniej i zarazem mniej posępnie niż zwykle- czy raczej powinienem się do pana zwracać generale brygady Stilz. Został pan mianowany o jeden stopień przez samego marszałka Ginimii, jego ekscelencję Fredricha van Dinga. Dwie godziny temu dostałem list z jego pieczęcią. Chciałby się z panem spotkać.
- A co z moim oddziałem?- bardziej martwię się o swoich ludzi niż o spotkanie z najważniejszą osobą w tym zmilitaryzowanym państwie.
- Nie martw się kolego, twój aspirant major Schulz również został mianowany o stopień wyżej- odparł generał- i zajmie twoje miejsce.
- A- a-ale ja chce mieć go przy sobie. Nie dość, że jest moim najbardziej zaufanym podwładnym, to w dodatku mój najlepszy przyjaciel- oburzyłem się.- A poza tym to moi ludzie nie poradzą sobie beze mnie. Nie chcę, żeby się coś im stało, są dla mnie prawie jak rodzina.
- Nie martw się Stilz będziesz miał ich cały czas pod sobą, tylko musisz jechać do Nedver na prośbę, można to nawet nazwać rozkazem, marszałka. Wiesz co to znaczy?
- Tak, wiem generale- niestety wiedziałem co to znaczy. Moi ludzie będą bez dowódcy, a to oznacza, że nie będą tak zdyscyplinowani jakbym stał cały czas nad ich głowami.
- Dobrze, możesz odejść. Nie chce cię przetrzymywać dłużej, jutro rano wyjeżdżasz. Punkt 8. 30, zapamiętaj.
Zasalutował na pożegnanie, zrobiłem to samo i wyszedłem z namiotu. Również żołnierze przy wejściu do namiotu uczynili ten gest, ale wyglądali na wystraszonych, więc ich spytałem co się stało.
- Jakiś cień pytał o pana, generale- odpowiedział starszy kapral.
- O mnie? Czego chciał?
- Tak, chodziło mu o pana. Chciał zawiązać z panem jakiś pakt. Tylko tyle powiedział i zniknął w tej ciemności- odpowiedział ten drugi. Musiał być starszy od swojego kompana, gdyż wydawał się być bardziej opanowany.
- Jeśli jeszcze raz tu przyjdzie po mnie to niech jeden z was przyjdzie do mojego namiotu.
- Tak jest!- odpowiedzieli chórem i jednocześnie pożegnali się ze mną wykonując pozdrowienie wojskowe.
Poszedłem z powrotem do swojego namiotu. I znowu idę przez ten cholernie ciemny las. W tym samym miejscu dalej ci wariaci mają tę swoją rceremonięr1;. Po jaką chorobę to im? Oni chyba nie wiedzą, że tak się zachowując szybko dostaną kulką łeb. Nie znoszę takich piesków tych z wysokimi stołkami. Pfu.. rzygać mi się takimi chce.
Kurcze co to było?! Czy to może ten koleś co mnie szukał? Czy raczej to była pędząca sowa? Raczej to była sowa, to przecież duży ptak. Cholera, po tym co powiedzieli mi tamci, nie mogę przestać myśleć o tym facecie. Dlaczego nie mogłem iść sobie wcześniej spaćr30; czemu robi się tak nagle ciemniej? Gdzie ja idę? Widzę z daleka mój namiot, ale to tylko zarysy. Coraz bardziej się ode mnie oddala. Co jest? Nic nie widzę. Musze znaleźć zapałki lub zapalniczkę. Nie mam nic na sobie?! Dlaczego jestem nar30; Ej! Czy ja latam? Nie dotykam ziemi, ni to stopami ni to plecami. Niczym nie dotykam ziemi. Wokół mnie jest pustka. Chcę się już obudzić z tego snu! Chwilar30; czy ja w ogóle zasnąłem? Nic nie mogę sobie przypomnieć opróczr30; Nie, nie mogę sobie nawet przypomnieć własnego nazwiska, imienia, nawet twarzy. Co jest ze mną nie tak? Kto mi to zrobił? Jakiej technologii czy magii użył na mnie?
O jest jakieś światło! Chwała Mirae, chwała tobie bogini! To ty mnie uratowałaś, prawda?
-Nie, to nie Mirae ciebie uratowała! r11; wykrzyczał głos, tak jakby dobiegał od tego światła.-Ty zostałeś uratowany przeze mnie, upadłego boga, którego kult się odradza. Jestem diabłem o imieniu Denexus. Mirae nawet nie ujawnia mojego istnienia swoim wyznawcom, ponieważ się mnie boi.
- Co? Jak mam tobie uwierzyć, że nie jesteś wytworem mojej wyobraźni?- zapytałem Donexusa.
- Czy twoja wyobraźnia mogłaby zrobić tak?
Nagle poczułem ból przeszywający moją klatkę piersiową. Nie mogłem oddychać. Czułem jak me serce zostało przebite. Lecz coś mnie trzymało przy życiu. Czy to był ON?! Nie mogłem powstrzymać się od zadania tego pytania.
- Czy to ty mi zadałeś ten ból? Nie jest ani fikcyjny ani rzeczywisty. Tak jakby to był ból moich uczynków albo przeszłościr30; czy raczej przyszłości.
- Tak to ja to uczyniłem. Nie musisz się mnie bać. Wybrałem ciebie na mojego najwyższego sługę.
* * *
Złapałem się za serce. Nie wiedziałem co to było. Nagle zauważyłem, że obok, a raczej wtulając się we mnie leży młody mężczyzna ubrany na czarno o kruczoczarnych włosach i bladej cerze. Wygląda jak demon, pomyślałem. Słodko wyglądający podczas snu demon. O czym ja myślę? Uważam, że śpiący facet słodko wygląda. Głupota . Powinienem się zacząć ubierać. Ale jak?! Spojrzałem na leżące na mnie lub obok , jak kto woli, człowieka. No dobra nie myślę o nim i wstaję przecież jadę na spotkanie z marszałkiem. Szybko wstałem, on nie obudził się. Dalej spał, prawie jak zabity. Tylko jedna rzecz odróżniała się od stanu bycia martwym w jego przypadku, oddychał, niemalże chrapał. Postanowiłem go obudzić.
-Halo! Wstawaj!- nie budzi się. Potrząsnąłem go za ramię, nic.
Cholera, która to już godzina?! Spóźnię się na posiłek! Nie będę zwracał na niego uwagi. Może jak przyjdę z powrotem to już go nie będzie.
Komentarze
769 #1 Hikari-chan
dnia czerwiec 19 2010 11:52:48
YAOI Grin !!
super super super super super super GrinGrinGrin:
^_^Grin
4311 #2 diabolica22857
dnia grudzień 14 2013 12:47:07
Podoba mi się ^^ Czekam na dalsze . Inspira mnie łapie po tych opowiadaniach xD Ciekawe czy to będzie Yaoi...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

25-12-2016 12:39
Wszystko na FB się przeniosło

07-12-2016 22:28
Przypominam ze nadal zyje na tym nędznym świecie Smile nie bylo mnie tu tak dlugo ze az ta strona umarla chyba

28-10-2016 11:34
Może "Akatsuki no Yona"? (wprawdzie nie oglądałam, ale ma wysokie noty).

26-10-2016 10:56
Ktoś zna fajne anime z gatunku romanse ? THX za odp ;' Wink

16-10-2016 20:49
dość cicho tu

15-10-2016 22:50
czekam na akceptacje o.

15-10-2016 22:49
ha, dodalam Pfft

15-10-2016 10:10
W sekcji "Album" ustawiasz sobie "Wasze prace". Obrazek pojawi się, jak tylko Administrator go zatwierdzi.

15-10-2016 10:09
Główna strona, po lewej: pod "Strefą użytkownika" masz opcję "Dodaj zdjęcie". Tam ustawiasz sobie szczegóły.

15-10-2016 09:49
kurde jak tu sie dodaje cos do galerii >,<